Niewidzialny wróg hamulców. Dlaczego płyn hamulcowy "pije" wodę i kiedy trzeba go wymienić?
Podczas serwisu układu hamulcowego najczęściej skupiamy się na grubości klocków i stanie tarcz. To naturalne – w końcu to one wykonują najcięższą pracę mechaniczną. Często jednak zapominamy o "krwiobiegu" całego układu, czyli płynie hamulcowym. Z perspektywy bezpieczeństwa to właśnie jego kondycja bywa czynnikiem decydującym o tym, czy auto zatrzyma się na czas, czy pedał hamulca bezwiednie wpadnie w podłogę.
Zjawisko higroskopijności – dlaczego płyn chłonie wilgoć?
Większość popularnych płynów hamulcowych (jak DOT 3, DOT 4 czy DOT 5.1) oparta jest na glikolu. Ich ogromną wadą, wynikającą z praw chemii, jest higroskopijność, czyli silna zdolność do pochłaniania wody z otoczenia. Choć układ hamulcowy wydaje się szczelny, wilgoć przedostaje się do niego mikroszczelinami, przez pory w elastycznych przewodach hamulcowych oraz przez nieszczelności przy korku zbiorniczka wyrównawczego.
Statystyki są bezlitosne: w ciągu zaledwie jednego roku eksploatacji płyn może zaabsorbować od 1 do nawet 3 procent wody. Wydaje się, że to niewiele? W praktyce te kilka kropel diametralnie zmienia właściwości całego układu i stanowi bezpośrednie zagrożenie.
Czym grozi zagotowanie płynu? (Korek parowy)
Układ hamulcowy generuje potężne ilości ciepła. Podczas ostrego hamowania lub zjazdu ze wzniesienia temperatura zacisków rośnie błyskawicznie. Świeży płyn klasy DOT 4 ma temperaturę wrzenia na poziomie około 230-260°C. Jeśli jednak zawartość wody przekroczy 3%, temperatura ta spada grubo poniżej 160°C.
Gdy rozgrzane zaciski podgrzeją taki zawodniony płyn, woda zaczyna wrzeć, tworząc pęcherzyki gazu (parę). O ile płyn w postaci ciekłej jest nieściśliwy i natychmiast przekazuje siłę na tłoczki, o tyle gaz łatwo ulega kompresji. W efekcie, po wciśnięciu hamulca, jedynie sprężasz parę w przewodach. Pedał staje się miękki, wpada w podłogę, a auto nie wytraca prędkości. To niezwykle niebezpieczne zjawisko określa się mianem korka parowego (vapor lock).
Jak często wymieniać płyn i co z autami klasycznymi?
Mechanicy i producenci są zgodni – płyn hamulcowy na bazie glikolu należy wymieniać co 2 lata lub po przejechaniu 40-50 tysięcy kilometrów. Warto też przy okazji każdego przeglądu sprawdzić zawartość wody za pomocą specjalnego, elektronicznego testera.
A co z autami zabytkowymi, które często stoją miesiącami w garażu i wyjeżdżają tylko na zloty? Tutaj popularnym rozwiązaniem bywa przejście na płyn klasy DOT 5 na bazie silikonu (nie mylić z DOT 5.1!). Jest on całkowicie nienasiąkliwy, nie niszczy powłok lakierniczych i zapobiega korozji układu od wewnątrz. Jego zastosowanie wymaga jednak całkowitego, perfekcyjnego wypłukania układu z resztek starego glikolu (te substancje się nie mieszają!) oraz upewnienia się, że stare uszczelnienia wytrzymają kontakt z bazą silikonową.
Zadbaj o hamulce z Custom Factory
Bezpieczeństwo na drodze zaczyna się od dobrych nawyków serwisowych i stosowania sprawdzonych produktów. Niezależnie od tego, czy przygotowujesz swojego klasyka do sezonu, czy robisz szybki serwis w swoim aucie na co dzień, odpowiednią chemię znajdziesz u nas na miejscu.
W naszym asortymencie posiadamy najwyższej jakości płyny hamulcowe (m.in. cenionej marki Motul we wszystkich specyfikacjach), wydajne zmywacze do hamulców (brake cleaner), które perfekcyjnie odtłuszczą tarcze przed montażem, a także smary (miedziane, ceramiczne) niezbędne do pracy przy prowadnicach zacisków.
Wszystkie materiały niezbędne do profesjonalnego serwisu hamulców skompletujesz online na customfactory.eu lub odwiedzając nas stacjonarnie w Łodzi, przy ul. Siewnej 15. Zapraszamy!